czwartek, 10 listopada 2011

Mądrość pochodną starości

Mądrość pochodną starości


            27 października 2011 r. obserwowałem w TVN 24 dyskusję panów posłów na temat wniosku Ruchu Palikota do Marszałka Sejmu RP o usunięcie krzyża z sali posiedzeń sejmu, jako wiszącego tam bezprawnie. Udział w dyskusji brali m. in. Panowie posłowie: Józef Zych z PSL i Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. Pan Józef Zych, zwolennik krzyża, bezprawia i anarchii w sejmie RP cytował art. 53 konstytucji RP, pkt. 2., który mówi, że: „Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innym  publicznie lub prywatnie ....” oraz na pkt. 5. mówiący, że: „Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy .....” pod warunkami wymienionym dalej. Chcąc zbić z tropu pana Andrzeja Rozenka argumentował, że on, jako poseł doświadczony posiada odpowiednią wiedzę na temat obowiązującego prawa, a Rozenek, jako nowicjusz powinien go słuchać.
            Pan poseł Andrzej Rozenek słusznie stwierdzał, że cytowane przepisy konstytucji dotyczą indywidualnego wyznawana wiary przez osoby fizyczne. I miał zupełności rację, bo przepis, którego pan poseł Józef Zych nie rozumie, umieszczony jest w rozdziale II „WOLNOŚCI,  PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA” w podrozdziale „WOLNOŚCI I PRAWA OSOBISTE”, a Sejm RP jest organem Państwa. Ponadto chciejstwo pojedynczych posłów nie może zmieniać zapisów konstytucji, nawet pomimo tego, że są wyznawcami wiary  rzymskokatolickiej. Zmiany konstytucji zapisane są w Rozdziale XII, art. 235 i są obwarowane wieloma warunkami, których zwolennicy krzyża nie chcą respektować. Oni się kierują wytycznymi z ambony. Panowie posłowie również nie są osobami fizycznymi, ale funkcjonariuszami państwowymi i ich podstawową powinnością jest przestrzeganie Konstytucji, zgodnie ze złożonym uroczystym ślubowaniem poselskim.
            Ponadto Sejm RP usytuowany jest w Rozdziale I zatytułowanym  „RZECZPOSPOLITA”. Mówi się tam, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, że konstytucja jest najwyższym prawem i stosuje się ją bezpośrednio, że kościoły i związki wyznaniowe są równouprawnione, a władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, że stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie.
            Wszystkie te konstytucyjne zapisy katolicy zasiadający w sejmie chcą bezprawnie zniszczyć i postawić Naród przed faktem dokonanym, podobnie jak powieszenie krzyża w sejmie RP. To metoda  działania Krk zakorzeniona od wieków i tak zostali wytresowani jej słudzy zasiadający w sejmie, których mądrość z racji posiadanego wieku reprezentował katolicki poseł Zych z PSL-u, mieniący się przed kamerami telewizyjnymi prawnikiem. Za posiadanie mądrości z racji wieku uważa się jeszcze przywódców niektórych plemion afrykańskich lub czarowników Indian w zamierzchłych czasach. W demokratycznej Polsce, kto chce sprawować funkcje publiczne musi zachować trzeźwość umysłu bez względu na wiek i szanować obowiązującego prawa.
RACJA PL z Ruchem Palikota będzie tego strażnikiem. Ale nie takim, jak Marszałek Sejmu RP konstytucji.
                                                                                  Stanisław Błąkała RACJA PL Kraków
Kraków, 07 listopad 2011 r.
 

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Czym jest orzeł biały?

Z art. 28 Konstytucji RP wynika, że jest Godłem Rzeczypospolitej Polskiej, określonym, jako wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu. Wielką rangę temu wizerunkowi nadaje ustawa z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej, która podnosi wizerunek orła białego do rangi symbolu Rzeczypospolitej Polskiej. Wymienia organy uprawnione do używania wizerunku orła ustalonego dla godła RP oraz miejsca, w których się w szczególności umieszcza godło RP, powołując się na prawo i zwyczaje międzynarodowe ustawa zezwala na umieszczanie godła RP na siedzibach organów państwowych i przedstawicielstw dyplomatycznych za granicami kraju. Jeszcze większego znaczenia temu symbolowi nadaje ustawa z dnia 28 lipca 2005 r., o zmianie ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej, która na końcu tytułu ustawy dodaje wyrazy „oraz o pieczęciach państwowych”. Nakazuje ona umieszczanie urzędowych tablic z godłem RP i nazwą tych podmiotów, o których mowa w art. 2a. Zmiana ustawy określa również pieczęcie RP, które są metalowe, mają kształt okrągły z podaną średnicą i wizerunkiem orła, ustalonego dla godła Rzeczypospolitej Polskiej. Również pieczęcie dla sejmu i senatu  RP  oraz  Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zawierają pośrodku wizerunek orła białego. Ten symbol narodowy wykorzystywany jest w pieczęciach organów gmin, powiatów, samorządów województw lub związków jednostek samorządu terytorialnego, których nazwy umieszcza się w otoku pieczęci, sądów, prokuratur i komorników.
            Wydawać by się mogło, że osoby piastujące stanowiska, do których przywiązuje się nasz symbol narodowy, godło RP w nazwach sprawowanych przez nich urzędów, powinny znać i bezwzględnie przestrzegać przytoczonych wyżej przepisów i okazywać szczególny szacunek temu symbolowi, bo wszyscy składają uroczyste ślubowania, że będą przestrzegać konstytucji  i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej. Praktyka jest jednak inna, od sejmu poczynając. Władze nie widzą możliwości sprawowania swojego urzędu, jeżeli nasz symbol narodowy nie zostanie sprofanowany przez krzyż – symbol wiary rzymskokatolickiej – zbrodniczej w swojej tradycji, bezwzględnej i wrogiej wszelkiej wolności, zakłamanej i zachłannej na dobra doczesne. W wielu urzędach wisi on w miejscu, gdzie jest miejsce dla godła, w innych obok, albo gdziekolwiek, aby tylko zaznaczyć, że bez krzyża, godło RP jest niczym, a sprawowanie władzy bez dyktatu szamanów w sutannach, niemożliwe. W sejmie orzeł biały wstydliwie zasłania sobie oczy skrzydłem, ze wstydu na jaki go wystawił marszałek sejmu, czerwienieje. Skrzydła mu opadają. Narażony na pogardę, dziwi się panującemu bezprawiu i bezkarności oraz panującej obłudzie. Zamiast jednoczeniu pod godłem, dzieleniu Narodu  pod krzyżem, na prawdziwych i niegodnych patriotów, lepszych i gorszych, wiernych Watykańczykom katolików i niewiernych pozostałych. A marszałek sejmu ma czelność publicznie powoływać się na konstytucję.
Dzieje się tak dlatego, że za nieprzestrzeganie zawartych w konstytucji RP zasad, nasze prawo karne nie przewiduje żadnych konsekwencji. Również sprzeniewierzenie się uroczyście składanym przysięgom i ślubowaniem, pozostaje w naszym prawodawstwie bezkarne. Infamia, czyli niesława spowszedniała, objęte nią jest większość naszych wybrańców Narodu, a najbardziej przykre, że profanacja i pogarda dla naszego symbolu zaczyna się od sejmu RP. Za sprzeniewierzenie się ślubowaniu, można najwyżej utracić cześć, dobre imię, czy honor. Jeżeli się go ma! Nasze władze się sprzedały szamanom, za obietnice szczęścia po śmierci. Ale dlaczego sprzedają nas? Z powyższych faktów wynika pytanie? Czym jest Orzeł Biały? Tym, co stanowi prawo, czy dodatkiem do krzyża? Głoszone przez kler hasło: „Bóg, Honor, Ojczyzna”, straciło swoją aktualność. Nie chcę takiego Boga, którego imię wykorzystuje się do niecnych ślubowań, brzydzę się takim honorem. Ojczyzna jest  najważniejsza! 
                                                                                                    
Kraków, 2 czerwiec 2011 r.                                         Stanisław Błąkała RACJA PL Kraków

środa, 1 czerwca 2011

Świeckość państwa pod krzyżem!

Zbliżają się wybory. Lewica sroży pióra i wymyśla? Z jaką medialną inicjatywą wystąpić, aby uwiarygodnić przed wyborcami swoją lewicowość, ale broń „Boże” nie urazić panów purpuratów? Od wielu lat występuję do urzędów, prokuratur i sądów, a także najwyższych organów władz państwowych i samorządowych o przestrzeganie zasad świeckości państwa i poszanowania konstytucji, bezskutecznie. Bo przecież u nas pojedynczy obywatel i jego prawa nic nie znaczą.  Nasze prawo, od   konstytucji poczynając w tym zakresie jest martwe, a władze publiczne, jawnie łamiące te prawa, bezkarne, bo prawa konstytucyjne dla maluczkich są fikcją.  Na skargę łamania prawa przez Państwową Komisję Wyborczą i Okręgową Komisję Wyborczą nr 19 w Krakowie, w sprawie bezprawnego umieszczania krzyży w lokalach wyborczych podczas wyborów prezydenckich, otrzymałem iście kuriozalną odpowiedź (sygn. DKR-61030-5/10 z dnia  29 czerwca 2010 r.), w której najwyższe, państwowe organa wyborcze stwierdzają, że  jak w pomieszczeniu przeznaczonym na lokal wyborczy wisiał krzyż, to ma on nadal wisieć w lokalu wyborczym bo, cyt. „Przepisy te oraz innych Ordynacji wyborczych nie dają podstaw prawnych do usuwania z lokali wyborczych, znajdujących się zwykle w szkołach lub innych obiektach użyteczności publicznej, doraźnie wykorzystywanych jako lokale wyborcze, symboli religijnych wcześniej umieszczonych w tych lokalach”. W zażaleniu na odmowę wszczęcia śledztwa przez prokuraturę w tej sprawie, z dnia 22 maja 2011 r., ponadto domagam się wyjaśnienia, do czego służy krzyż w lokalu wyborczym, z taką determinacją broniony przez wysokie osobistości zasiadające w państwowych organach wyborczych? W omawianym wyjaśnieniu znalazło się również stwierdzenie, że: „Symbole te (chodzi o krzyże) nie stanowią zakazanych elementów agitacji wyborczej, o której mowa w art. 7 ust. 2 ustawy (ordynacji wyborczej). Wiadomo, że powieszony w klasie szkolnej krzyż służy do nauki religii, co jest zgodne  z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Par. 12 tego rozporządzenia mówi, że: „W pomieszczeniach szkolnych może być umieszczony krzyż”. Ale lokal wyborczy, to nie szkoła. Tu religii nie uczą. Wiadomo również, że krzyż nie służy do modlitwy, bo ordynacja wyborcza precyzuje dokładnie do  czego służy każdy wymieniony w niej element wyposażenia lokalu wyborczego. Nie stanowi również wyposażenia lokalu wyborczego, bo o krzyżu ordynacja wyborcza nic nie wspomina. Wiadomo, że nie służy do agitacji wyborczej? Do czego zatem zdaniem przewodniczących PKW i OKW nr 19 w Krakowie służy krzyż w lokalu wyborczym? To samo pytanie należy zadać Marszałkowi Sejmu RP. Do czego służy krzyż w sejmie, przewodniczącemu Rady Miasta Krakowa panu Bogusławowi Kośmiderowi. Do czego służy krzyż w sali obrad RM Krakowa? Wielu wójtom, burmistrzom, starostom, prezydentom miast. Do czego służą krzyże w ich neutralnych ponoć światopoglądowo, organach władzy publicznej? Nasze władze myślą, że neutralność światopoglądową zapewnią wszystkim powieszeniem krzyża, bo krzyż zgodnie z wyznawaną przez nich doktryną religijną, uszczęśliwia wszystkich i zapewnia świeckość państwa, pod krzyżem. Kto nie wierzy, niech zapyta proboszcza!
A SLD może się jeszcze  uwiarygodnić, jeżeli zdejmie krzyż, bezprawnie wiszący w sejmie, posyłając do wykonania tego zadania CBA o godz. 6 rano, bo Marszałek Sejmu RP jest w tej sprawie głuchy, ślepy i niedouczony. Może obraziłem strażnika konstytucji, zarzucając mu nieznajomość jej podstawowych założeń? A może je zna, ale boi się sutannowych?
                                               Stanisław Błąkała RACJA PL Kraków

Kraków, 31 maj 2011 r.

poniedziałek, 16 maja 2011

To jest Polska właśnie!

         Rzymskokatolicki feudalizm demokratyczny w Rzeczypospolitej Polskiej ma się nadal dobrze. Jego objawy są nazbyt widoczne, ale z powodu ścisłej cenzury w mediach, dzielenie się tymi informacjami ze społeczeństwem, jest utrudnione. Rozumiemy, że telewizja ma przestrzegać chrześcijańskich wartości. To znaczy, słuchać wytycznych sutannowych. Tablica ze Smoleńska, usunięta przez Rosjan z powodu nie uzgodnienia jej treści z miejscowymi władzami, trafiła do kościoła św. Krzyża. Kościół tym samym legalizuje bezprawie narzucone naszej władzy przez dwie rozhisteryzowane fanatyczki religijne. Władza ze strachu przed klerem nie znajduje na nie paragrafu. Na tablicy był przecież umieszczony krzyż! W kościele ładują swoje akumulatory bojówki pana Jarosława na comiesięczne rozróby. Wiadomo. Pod krzyżem wszystko wolno. Jak w kolędzie „Bóg się rodzi, moc truchleje”. Moc demokratycznej ponoć władzy państwowej. Jestem przekonany, że gdyby tzw. „kibole”, wbiegli na płytę stadionu z krzyżami w rękach, a jeden wbili w ziemię, to prezydent z premierem, rozpoczęliby pertraktacje z Episkopatem, aby ci przenieśli krzyże w procesji do któregoś kościoła. Wandale pozostaliby bezkarni, jak fani Jarka i harcerze i te od tablic. Gdyby jeszcze postawili tam portret Karola Wojtyły, to pewne, że na stadionie musiała by stanąć bazylika jego imieniem. Feudalna władza Kościoła, jako argumentu używałaby frazesu, że to spontaniczna rekcja wiernych i rozmodlonego tłumu.
            Nasza demokratycznie wybrana władza, w całej rozciągłości, po wyborach, reprezentuje interesy feudalnego władcy Watykanu.
Trzy państwowe święta. 1 Maja! Na budynku Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, a myślę, że na innych również, obok flag państwowych powieszono dwie flagi papieskie. Z jakiego powodu? Papiestwo wywalczyło nam to święto  ludzi pracy? Nie! Ze strachu przed jego feudalnymi funkcjonariuszami sprawującymi faktyczną władzę w Polsce. Przed panem kard. Dziwiszem! 2 Maja. Święto Flagi Państwowej. Na urzędzie dalej flagi papieskie. Które mam honorować? Bo obu na pewno nie! 3 Maja nasze Święto Państwowe. Na urzędzie usunięto jedną flagę papieską, a w jej miejsce powieszoną flagę UE. Zaznaczono, że UE ma się również podporządkować papiestwu? Czyżby powstawała nowa targowica?
            Na ironię społeczeństwu, w grudniu 2010 r., sejm uchwalił ustawę o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania, która w art. 3. 1) wyraźnie mówi, że przez dyskryminację bezpośrednią – rozumie się sytuację, w której osoba fizyczna ze względu na ..... m.in. religię, wyznanie, światopogląd.... jest traktowana mniej korzystnie niż byłaby traktowana inna osoba w porównywalnej sytuacji. Kodeks karny w art. 194 przewiduje za to karę do 2 lat więzienia. A nasi posłowie i pan Marszałek Sejmu RP (Watykanu) rżną „głupa” i wywyższają tylko katolików krzyżem w sejmie. Gardzą dużą częścią Narodu. Moc truchleje. Moc okazują tylko wobec słabego, podzielonego na jednostki społeczeństwa. Ta destrukcyjna działalność sejmu, rozprzestrzeniła się, jak zaraza, na cały kraj, którym rządzą poszczególni biskupi. W te państwowe święta ludzi pracy, władza opuściła kraj, bo musiała się stawić na kościelne uroczystości w Watykanie. Sytuację poniekąd uratował premier, ale dlaczego pojechał do Wadowic, a nie świętował z ludźmi pracy? Nie rozumiem! W Polsce nakłada się podatki, a odprowadza się je w dużej części do feudalnego zaborcy. Demokracja do wyborów, po wyborach rzymskokatolicki feudalizm i pełzanie władz wszelki szczebli na kolanach. To jest Polska właśnie!
                                              
                                                           Stanisław Błąkała RACJA PL Kraków
Kraków, 15 maja 2011 r.